Blog > Komentarze do wpisu
wyprawa na ślub
Tuż przed Świętami mój kumpel z LO, i jednocześnie sąsiad z miasta, gdzie diabeł mówi dobranoc,zaprosił mnie na ślub i wesele z osobą towarzyszącą. Oczywiście na początku byłem pozytywnie ustosunkowany, ale po podliczeniu kosztów i opłat jakie poniosłem ostatnio u dentysty ogłosiłem małe bankructwo. Wyprawa pod Wrocław wydawała mi się jak wyprawa na Księżyc, i to nie tylko w filmach niemych. Postanowiłem jednak pogadać z moją kochaną osobą towarzyszącą. Prawie się udało odbyć rzeczową rozmowę. Jak zwykle ominąłem kwestię, że bardzo chcę jechać, choć wiem, że nie mam forsy. W sobotę minął termin do potwierdzania, więc myślałem, że nie będę musiał nic robić. Jednak kolega, przyszły pan młody, jakby zmusił mnie do jasnego wyrażenia zdania, z którym się nie zgadzałem.
Muszę popracować nad rozwiązywaniem trudnych problemów. Z wiekiem chyba dziecinnieje... szkoda:/
wtorek, 10 maja 2011, rafaelo1983

Polecane wpisy

  • nie ma, że nie boli

    Człowiek rodzi się samotny i umiera samotny (czasami niektórzy twierdzą, że nawet żyje samotny). Ktoś tak powiedział, a ja zdecydowanie potwierdzam, że znajomi

  • kobiety, piwo i śpiew

    Czasami wydaje mi się, że najbardziej w moim życiu potrzebne mi są te trzy wymienione powyżej rzeczy/osoby. Bez kobiet nie miałbym z kim pogadać, bo kiepsko dog

  • złe decyzje

    Czasami myślę, że złe decyzje chodzą wokół człowieka ciągle i ciągle. Zastanawiam się tylko czy można coś w tym wszystkim poprawić, czy ja mógłbym się czegoś na